2012-02-09 10:18:40
Witam
Jestem nowy w Waszej społeczności i już nie mogę doczekać się wiosny. Przygodę z optimistem zacząłem gdy miałem 6 lat, już w zeszłym roku, jak mój tata zabrał mnie do klubu by pokazać mi żaglówki, na których kiedyś on jako małe dziecko zaczął przygodę z żeglarstwem. Po namowach wziąłem udział w treningu próbnym. Bardzo się bałem, przecież jeszcze nie umiem pływać, a tutaj sam musiałem przejąć ster i talię. W tych pierwszych chwilach bardzo pomógł mi trener Tomek, który płynąc obok na motorówce, mówił mi wszystko to co mam robić. W ogóle nie rozumiałem co do mnie mówi, ale stosując się do jego wskazówek o dziwo moja żaglówka zaczęła płynąć. To było wspaniałe odczucie, ponieważ niedawno zacząłem jeździć na rowerze, a tu proszę panuję nad kolejnym "pojazdem". Całą wiosnę spędziłem w grupie trenera Tomka. Wakacje spędziłem z rodzicami nad morzem gdzie z tatą również żeglowaliśmy po Jamnie. Później pojechałem do babci do Rybnika, gdzie uczestniczyłem w półkoloniach żeglarskich w klubie w którym kiedyś pływał mój tata, wujek i ciocia. Tam razem z trenerem Benkiem mimo kiepskiej pogody dalej szlifowałem swoje żeglarskie umiejętności. Po wakacjach wróciłem zniecierpliwiony do przystani nad Zegrzem, gdzie z trenerem Marcinem trenowałem w grupie Nivea. Teraz czynnie uczestniczę w zimowych przygotowaniach do sezonu na basenie, sali, zajęciach teoretycznych. Nie mogę już się doczekać wiosny, by pojechać znowu z rodzicami nad Zegrze i pływać pod błękitnymi żaglami.
Mikołaj z tatą
» Czytaj całość2011-07-21 08:29:20
Nivea Błękitne Żagle - Charzykowy
W dniach 9-10 lipca odbyły się regaty Nivea Błękitne Żagle. Pogoda bardzo nam sprzyjała, jednak wiatr siadł i wiało 1 w skali beauforta. Odbyły się dwa wyścigi, w tym jeden o Błękitną Wstęgę. wyniki w "czytaj więcej".
Organizatorzy zapewnili nam różne atrakcje oraz dodatkowe wyżywienie. Między innymi odbył się rejs statkiem podczas którego mogliśmy obejrzeć bardzo widowiskowy proces robienia dziury w prawej burcie. Między posiłkamimogliśmy bawić się w wesołym miasteczku. Wieczorem płyneliśmy dmuchaną rakietą ciągniętą przez motorówkę (atrakcja stworzona przez naszych trenerów i dzięki uprzejmości pana Roberta Wolniewicza). Mamy nadzieję że ten weekend który miną zdumiewająco szybko zapamiętamy jak najlepiej.
» Czytaj całość